Backgroound Image

Marianna Jach

 709 total views,  4 views today

Marianna Jach

 Marianna Jach często bywała w domu Mieczysława Jańca ps.”LOT” jest jedynym żyjącym świadkiem opieki zranionym Lotnikiem Pither. Bardzo dokładnie wspomina widok rannego Lotnika. Pamięta atmosferę strachu i dużego ryzyka. Wspomina że gdyby Niemcy odkryli miejsce schronienia Lotnika to wówczas mogliby rozstrzelać rodzinę Janców i puścić z ogniem całą wieś. Pani Jach była wówczas nastolatką. Była jedną z czterech osób towarzyszących w transporcie Pitchera do Rzemienowic. Wóz konny prowadził Mieczysław Janiec.

WSPOMNIENIE PANI MARIANNY JACH 94l (Z DOMU WILK) HISTORII LIBERATORA EW250L – BEZPOŚREDNI ŚWIADEK UDZIELANEJ POMOCY LOTNIKOWI Sergeant:  Pither Ronald T. PDF kliknij w tekstOPIS I MAŁY SZKIC CHATY RODZINY JANIEC

Rycinka Chałupy Mieczysława Jańca wg opisu Pani Marii Janiec

Ja pamiętam, jak wyglądał ten budynek – była tam mieszkalna strona lewa i prawa, które rozdzielała sień, z drzwiami na obu końcach ( od podwórka i ogródka i wiejskiej, nieutwardzonej drogi, niemiłosiernie pylącej po każdym przejeździe po niej wozu, a błotnistej w deszczowe dni dlatego z tego powodu najczęściej drzwi od ogródka kwiatowego – drogi bywały zamknięte a wejście było od podwórka) Żeby wejść do domu trzeba było wejść przez furtkę koło wrót wjazdowych (drewniane konstrukcje) następnie przejść pod oknami izby, w której przebywał lotnik – dlatego te okna zasłonięto.

Izba większa miała kuchnię z piecem chlebowym, większy stół, ławy oraz łóżka do spania.

Wejście do małej izby również było bezpośrednio z podwórka a drzwi wejściowe do niej były zaraz obok drzwi do sieni. Aby wejść do małej izby z podwórka trzeba było przejść przez spiżarnię (komorę) w której była mała kuchnia i zejście do piwnicy, tzw. lochu, głębokiej dziury w ziemi ze schodami, gdzie panowała cały rok stała temperatura, przejść przez drzwi wewnętrzne i wejść do małej izby. W tej piwnicy (lochu) przetrzymywany był lotnik, jak pisze mama.

W sieni były schody drewniane na strych, na którym często przechowywano niektóre rośliny czy nasiona wymagające suchego pomieszczenia.

Dom był zbudowany z konstrukcji drewnianej, kryty strzechą (żytnia słoma), otynkowany zaprawą gliniano – wapienną i pobielony rozwodnionym, palonym wapnem, które było kupowane na targu w Wiślicy a wypalane w okolicy Chmielnika.

Tak zapamiętał tą chatę Pan Marek JACH syn Pani Marianny JACH

EnglishPolish